Mamy Wasze wszystkie płyty (część dostaliśmy) i wciąż kupujemy – na prezenty. Uwielbiam Tańcobajki, ich energię, różnorodne, dopracowane muzycznie piosenki, radosne układy taneczne (które ogarniam nawet ja, mama 3latki, i moja 3latka razem ze mną), poczucie humoru, niebanalność. Słuchamy, tańczymy, oglądamy, śpiewamy, jesteśmy wdzięczne za te wszystkie piękne emocje, które wnieśliście w nasze życie!
Jedyny minus, jaki znajduję to przesłanie dwóch piosenek – dla chłopaków i dla dziewczyn – z płyty ,,Smoki, damy i rycerze” wydaje mi się, że wybrzmiewa jako przesłanie właśnie ten schemat, który chcielibyśmy przełamać (,,słabe chłopaki to są mięczaki”, ,,musisz być przebiegła tak jak wąż”). Rozmawiam z córeczką na ten temat, staram się zwracać jej uwagę na kompromitację konwenansów, ale wydaje mi się, że taka mocno zawoalowana ironia to jeszcze dla niej za trudne, ona chłonie tekst piosenki i chce ,,bucików par przynajmniej 206″. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ta tańcobajka jest przeznaczona dla starszych. Ale słuchamy już teraz:)
Poza tym bez zastrzeżeń.
Wielkie brawa dla Waszej twórczości.
Bardzo mnie też ucieszył teledysk do ,,rozgrzewki” (,,Wilki, wróżki, krasnoludki…lubią tańczyć”) – zabieracie widza na taneczny spacer po Lublinie, to jest urzekające.